Za nami już kolejna odsłona Gdańsk Tattoo Konwent!

Za nami już kolejna odsłona Gdańsk Tattoo Konwent!

Tegoroczna edycja festiwalu, która odbyła się w ostatni weekend lipca, to już dziewiąty konwent organizowany w Gdańsku! Jak od kilku lat i tegoroczne wydarzenie znalazło miejsce w nowoczesnych i przestronnych halach Amber Expo. 

Gdańsk Tattoo Konwent, to jedna z najciekawszych imprez tego typu organizowanych w naszym kraju – lipcowe słońce, nadmorski klimat, a więc atmosfera wakacji sprzyja zarówno corocznej frekwencji, jak i dwudniowej zabawie. Jak co roku, tym razem organizatorzy przedsięwzięcia również postanowili nie zawieźć. Na odwiedzających czekało ponad 250 wystawców zarówno z kraju, jak i zagranicy. Choć jest to impreza ewidentnie poświęcona sztuce tatuażu, nie niej rozrywek wszelakich, pośród których znalazło się coś dla każdego – starszych, młodszych, a nawet dzieci, z tatuażami bądź bez…

W przerwach między konkursami tatuażu odbywającymi się w różnych kategoriach, podczas tych dwóch dni na scenie zagościła dobra muzyka w wykonaniu artystów takich, jak Włodi, Hades, Małach & Rufuz czy PZG.

Dużo emocji wywoływały również różnego rodzaju pokazy, w tym konwentowej ulubienicy – Miss Crash – która niestrudzenie podwiesza się nad sceną, czy wykonuje inne, równie ekstremalne performansy. Można było również załapać się na pokaz magii w wykonaniu Pawła Szretera, który z pewnością zaintrygował i pozostał w pamięci widzów jeszcze na długi czas. Do tego jeszcze pokaz mody alternatywnej czy chyba równie ekstremalny, co podwieszanie – konkurs jedzenia burgerów na szybko!

Stałym punktem konwentów już od wielu lat jest stanowisko Banana-Ink, to właśnie tam można przekonać się, jak to jest trzymać maszynkę w dłoni. Również dla najmłodszych jest to zawsze super zabawa. “Zabawą” dla nieco starszych można by określić – od jakiegoś czasu – stały punkt wielu konwentów, czyli tzw. “dziarka w ciemno”. “Dziarka w ciemno” to punkt programu, który stanowi chyba najlepszy dowód zaufania klienta do tatuatora, a polega on na tym, że tatuowani śmiałkowie dopiero na sam koniec dowiadują się, co od teraz będą nosili na skórze. Oczywiście, happening rządzi się jasno określonymi zasadami i nikt nie zostanie krzywdzony. Tym razem za niespodziankami stała Inez Janiak i niepierwszy już raz Patryk Hilton.

Długo by wymieniać wszystko, co działo się podczas tego weekendu i co lub kogo można było tam spotkać. Z pewnością przyjemnie można było spędzić również czas w zewnętrznej strefie i dobrze pojeść dzięki  food truckom, odświeżyć można było również swoje fryzury dzięki zdolnym burberom z Buttercut…

Choć można by oczywiście opisywać w nieskończoność, najlepiej w przyszłym roku samemu zobaczyć – połączyć przyjemne z… równie przyjemnym i podczas urlopu wpaść na gdańską konwencję! 

 

===============

Wszystkie zdjęcia autorstwa Arkadiusza Kera-Kersona wykorzystane za pozwoleniem fotografa.

Photographs courtesy of Arkadiusz Kera Kerson

About Maria Smigiel

The first time I set foot in a "tattoo studio", I was 15 years old. This is when my tattoo adventure begun. Fortunately, some time later, I met people to whom, I can confidently call true artists, even if my opinion of artists have been met with a rather large dose of skepticism, as I am strongly against calling just any tattooist an artist . What tattoos do I like the most? Those Good ones. Although I admit that my favourite style is neo-traditional and traditional. After holding the tattoo machine for the first time, I concluded that my first choice of history of art module at university was a much suited career path as apposed to a tattoo artist. For years, I have had the pleasure to surround myself with extremely talented people, not only those who are breaking the conventions, but also the negative stereotypes. These talented people have an incredible amount of knowledge to share. This brief explanation certainly does not reflect in full how truly talented and remarkable these People are, but it gives me the opportunity to introduce to you, those whom I admire before we get to know them a little better.